{"id":410,"date":"2019-07-17T06:00:12","date_gmt":"2019-07-17T04:00:12","guid":{"rendered":"http:\/\/ultragwint.netrunner.pl\/?page_id=410"},"modified":"2019-07-07T20:10:34","modified_gmt":"2019-07-07T18:10:34","slug":"relacja-13-2019","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/ultragwint.pl\/?page_id=410","title":{"rendered":"Relacja 13 &#8211; 2019"},"content":{"rendered":"<p>Pierwsz\u0105 przygod\u0119 z GWiNTem prze\u017cy\u0142em w 2017, kiedy przebieg\u0142em dystans okre\u015blany jako mini &#8211; 55km. W roku ubieg\u0142ym wystartowa\u0142em na \u015bredniej trasie Normal GWiNT. To by\u0142a moja pierwsza setka. Ju\u017c po uko\u0144czeniu postanowi\u0142em, \u017ce kolejnym krokiem b\u0119dzie pe\u0142na pula &#8211; Super GWiNT i 100mil. Czas mija\u0142, \u017cy\u0142em z t\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 i pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 z ni\u0105 oswoi\u0107. Pocz\u0105tek roku to oczekiwanie na zapisy i pr\u00f3ba ogarni\u0119cia tego psychicznie. W g\u0142owie mi si\u0119 to nie mie\u015bci\u0142o. Do solidniejszych trening\u00f3w motywowa\u0142a mnie rodzina a szczeg\u00f3lnie \u017cona. Maj zbli\u017ca\u0142 si\u0119 wielkimi krokami. Dystans nadal troch\u0119 przera\u017ca\u0142. Zapisany, op\u0142acony wi\u0119c trzeba lecie\u0107. Na listach startowych wszystkich trzech tras, mn\u00f3stwo znajomych nazwisk dodawa\u0142o otuchy, \u017ce b\u0119dzie z kim chocia\u017c kilka s\u0142\u00f3w zamieni\u0107 w czasie biegu gdy b\u0119d\u0105 mija\u0107 mnie wygl\u0105daj\u0105cego jak zombi. \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Nadszed\u0142 dzie\u0144 startu. Dojazd ze znajomymi, odpoczynek na sali sportowej, ogarnianie przepak\u00f3w. Kilka os\u00f3b poznanych. Przyjecha\u0142o te\u017c kilka os\u00f3b, kt\u00f3re sw\u00f3j start mia\u0142y dopiero o 3.00 czy nawet nast\u0119pnego dnia w samo po\u0142udnie. Przyjechali nas odprawi\u0107, odprowadzi\u0107 na start. Czy\u017cby si\u0119 bali, \u017ce zrezygnujemy? \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Nieub\u0142agalnie zbli\u017ca\u0142a si\u0119 18.00 &#8211; godzina startu. Ostatni kontakt z baz\u0105, czyli z rodzin\u0105 w domu, s\u0142owa wsparcia i otuchy. Przed startem przybijali\u015bmy sobie pi\u0105tki, \u017cyczyli\u015bmy powodzenia. Wok\u00f3\u0142 wytrawni gracze i debiutanci na 160km+, a po\u015br\u00f3d nich ja. Na najd\u0142u\u017cszy dystans stawili\u015bmy si\u0119 w siedem os\u00f3b z jednego Teamu.<\/p>\n<p>Odliczanie i&#8230; Start! Ruszyli\u015bmy. Cel by\u0142 jeden &#8211; uko\u0144czy\u0107 bieg na dystansie 100mil. Uko\u0144czy\u0107 i wygra\u0107. Wygra\u0107 z w\u0142asnymi s\u0142abo\u015bciami, ze samym sob\u0105, z tras\u0105. Uko\u0144czy\u0107 w limicie 27h, a ka\u017cdy czas poni\u017cej mia\u0142 by\u0107 sukcesem. Szczytem marze\u0144 by\u0142o zakr\u0119ci\u0107 si\u0119 ko\u0142o 24h.<\/p>\n<p>Z naszej si\u00f3demki od pocz\u0105tku do przodu pogna\u0142 Adam, tu\u017c za nim Mariusz. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zacz\u0119li sw\u0105 ucieczk\u0119 Aga z Jackiem. My zostali\u015bmy we trzech &#8211; Darek, Mirek i moja osoba. Wspolnie mija\u0142y kilometry. Czas ucieka\u0142 na rozmowach. Czasami kto\u015b wybieg\u0142 do przodu, by po chwili da\u0107 si\u0119 dogoni\u0107. Moja g\u0142owa i rozumek nadal nie by\u0142y w stanie ogarn\u0105\u0107 tego dystansu. \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Biegli\u015bmy, odliczaj\u0105c czas i kilometry, od punktu do punktu. Zapad\u0142 zmrok, a tras\u0119 zacz\u0119\u0142y o\u015bwietla\u0107 nam czo\u0142\u00f3wki. Nawet nie pami\u0119tam kiedy dogonili\u015bmy Agnieszk\u0119 i Jacka, ale nasza grupa chwilami liczy\u0142a 5 os\u00f3b. Pierwszy przepak w Grodzisku chcieli\u015bmy osi\u0105gn\u0105\u0107 ko\u0142o p\u00f3\u0142nocy i to si\u0119 uda\u0142o. By\u0142o po 24-ej i 1\/3 za nami. Z Darkiem zmienili\u015bmy ciuchy na suche i przez chwil\u0119 by\u0142o cieplej. Przyj\u0119li\u015bmy ciep\u0142y posi\u0142ek, przepakowali\u015bmy plecaki. Zatankowa\u0142em buk\u0142ak do pe\u0142na, a do soft flask\u00f3w dola\u0142em soku z Gumijag\u00f3d. \ud83d\ude42 Byli\u015bmy gotowi ruszy\u0107 dalej, gdy na punkt wbieg\u0142 Mirek. Ogarn\u0105\u0142 si\u0119 szybko i razem wyszli\u015bmy dalej. Zarzucili\u015bmy kurki, a ch\u0142\u00f3d nocy sprawi\u0142, \u017ce przyda\u0142y si\u0119 te\u017c r\u0119kawiczki. Szli\u015bmy, truchtali\u015bmy. Dariusz przyspieszy\u0142, zosta\u0142em z Mirasem. Po chwili ruszy\u0142em w po\u015bcig \ud83d\ude42 Dogoni\u0142em Darka, kt\u00f3ry postanowi\u0142 \u015bciga\u0107 Ultra par\u0119 z naszego teamu. Tym razem byli\u015bmy we czw\u00f3rk\u0119. Kolejne kaemy mija\u0142y na rozmowach o wszystkim i o niczym. Od punktu do punktu. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 odliczanie. Po\u0142owa za nami. Rany, jeszcze tyle przed nami. Nadal trudno mi by\u0142o to ogarn\u0105\u0107. Cztery maratony w plus minus dob\u0119. I cho\u0107 dwa by\u0142y za nami, to kolejne dwa jeszcze czeka\u0142y by nas sponiewiera\u0107. Mniej wi\u0119cej wtedy powiedzia\u0142em do Agi, \u017ce &#8222;teraz celem jest dotrze\u0107 na przepak do Wolsztyna, \u017ce jak ju\u017c z niego rusz\u0119 to niech si\u0119 dzieje co chce, ale dotr\u0119 do mety! Jak nie b\u0119d\u0119 mia\u0142 si\u0142 biec, to marszem lub czo\u0142gaj\u0105c si\u0119. B\u0119d\u0119 jak dzik pcha\u0142 ryjem to bloto.&#8221; \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Gdy na zegarku wybi\u0142 setny km zacz\u0105\u0142em biec z nadziej\u0105, \u017ce kolejne osoby rusz\u0105 za mn\u0105. Nic. Postanowi\u0142em nie zwalnia\u0107 a\u017c do przepaku w Wolsztynie, czyli ok. 10km. Biega\u0142em, cho\u0107 tempo 7.10-7.30 trudno nazwa\u0107 biegiem \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Co kilka chwil ogl\u0105da\u0142em si\u0119 za siebie, czy nie nadbiega kto\u015b ze znajomych. Spodziewa\u0142em si\u0119 klepni\u0119cia w rami\u0119. Nic. Brzegiem jeziora dotar\u0142em na przepak. Kolejna zmiana odzienia, dolewka do buk\u0142aka, ciep\u0142y nap\u00f3j i posi\u0142ek. W worku, tym razem zamiast soku z Gumijag\u00f3d, czeka\u0142 magiczny wywar od Druida. \ud83d\ude42 Zarzucaj\u0105c plecak zobaczy\u0142em osoby z ekipy wbijaj\u0105ce na punkt. Przybita pi\u0105tka. &#8222;Ale polecia\u0142e\u015b&#8221; us\u0142ysza\u0142em. &#8222;Ponios\u0142o mnie&#8221; odpowiedzia\u0142em z u\u015bmiechem i ruszy\u0142em dalej. Okr\u0105\u017ca\u0142em jezioro. Kilka najbli\u017cszych kilometr\u00f3w biega\u0142em w towarzystwie Joli, znanej ultraski kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em okazj\u0119 spotka\u0107 i pozna\u0107 na kilku imprezach wcze\u015bniej. 3-4km za przepakiem musia\u0142em stan\u0105\u0107, zdj\u0105\u0107 bluz\u0119 kt\u00f3r\u0105 ubra\u0142em wcze\u015bniej, bo zaczyna\u0142o \u015bwieci\u0107 s\u0142o\u0144ce. 2\/3 dystansu za mn\u0105. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 najtrudniejszy chyba odcinek &#8211; pag\u00f3rkowaty i chyba najbardziej piaszczysty. Ten fragment trasy daje si\u0119 we znaki, a jak masz ponad 100km w nogach to ju\u017c wog\u00f3le. Napieralem do mety. Przede mn\u0105 by\u0142 jeszcze jeden maraton do pokonania. Od tego momentu a\u017c do mety wspiera\u0142 mnie a ja jego, kolega kt\u00f3ry bieg\u0142 110km. Znowu odliczanie do kolejnego punktu. Kawa, cola i co\u015b na z\u0105b. Pag\u00f3rki zdawa\u0142y si\u0119 nie mie\u0107 ko\u0144ca. \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Ko\u0142o po\u0142udnia zrobi\u0142o si\u0119 gor\u0105co. Na ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie nie na d\u0142ugo i s\u0142o\u0144ce odpu\u015bci\u0142o. Marsz, trucht, kilometry powoli ucieka\u0142y. Kontakt z rodzin\u0105, s\u0142owa wsparcia by\u0142y bezcenne, zar\u00f3wno wcze\u015bniej jak i teraz. Bieg\u0142em dla Nich, do Nich. Wiedzia\u0142em, \u017ce \u017cona i dw\u00f3ch syn\u00f3w b\u0119d\u0105 czeka\u0107 na mecie. Jeszcze p\u00f3\u0142maraton&#8230; Na ostatnim punkcie od\u017cywczym spotykam Mariusza z dru\u017cyny&#8230; 15km&#8230; Mija\u0142y mnie osoby z pozosta\u0142ych dw\u00f3ch dystans\u00f3w. Wyra\u017ca\u0142y podziw i szacunek. To by\u0142o mi\u0142e ale i bardzo motywuj\u0105ce. Jakie\u015b 10km przed met\u0105 czeka\u0142a s\u0142ynna k\u0142adka. Opr\u00f3cz niej by\u0142 tam jeszcze &#8222;sw\u00f3j cz\u0142owiek&#8221; &#8211; Haszek. Przyjecha\u0142 kibicowa\u0107 wraz z \u017con\u0105. Dodatkowy strza\u0142 adrenaliny. Meta by\u0142a coraz bli\u017cej. Rodzina czeka\u0142a&#8230;<\/p>\n<p>Nowy Tomy\u015bl.<\/p>\n<p>Bieg\u0142em jego ulicami, cho\u0107 &#8222;bieg\u0142em&#8221; to za du\u017co powiedziane. \ud83d\ude42<\/p>\n<p>200 metr\u00f3w przed met\u0105 czeka\u0142 starszy syn. Podbieg\u0142em. Chcia\u0142 biec ze mn\u0105. Po\u0142o\u017cy\u0142em kijki, wrzuci\u0142em M\u0142odego na barki. Wielkim wyczynem nie by\u0142o wsta\u0107 z nim, lecz podnie\u015b\u0107 kije z trawnika. \ud83d\ude42 Widzia\u0142em met\u0119. Serce wali\u0142o jak oszala\u0142e. Za lini\u0105, na wprost mnie czeka\u0142a Moja Paulina z m\u0142odszym synkiem w w\u00f3zku.<\/p>\n<p>\u0141zy szcz\u0119\u015bcia nap\u0142yn\u0119\u0142y do oczu.<\/p>\n<p>Uda\u0142o si\u0119!<\/p>\n<p>Pokona\u0142em 100mil. Czas 24h16&#8217;10<\/p>\n<p>Doba w biegu, marszem, w towarzystwie a chwilami w &#8222;samotno\u015bci d\u0142ugodystansowca&#8221;.<\/p>\n<p>Zmie\u015bci\u0142em si\u0119 w limicie, a nawet zakr\u0119ci\u0142em ko\u0142o 24h. Czy mog\u0142o by\u0107 &#8222;z\u0142amane&#8221; 24 godziny? Mo\u017ce&#8230; Ale jak tu ruszy\u0107 ty\u0142ek z punktu, gdy organizator tak Ci\u0119 go\u015bci? \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Czy chcia\u0142bym by\u0107 tu za rok? My\u015bl\u0119, \u017ce tak. Tym bardziej, \u017ce termin zbiega si\u0119 z &#8222;okr\u0105g\u0142ym&#8221; urodzinami.<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119<\/p>\n<p>-organizatorom i wolontariuszom, za \u015bwietn\u0105 imprez\u0119 z dobrze oznakowan\u0105 tras\u0105 i punktami \u017cywieniowymi na bogato.<\/p>\n<p>-\u017conie i synom za doping, wsparcie i motywacj\u0119. Wasza pomoc by\u0142a, jest i b\u0119dzie bezcenna.<\/p>\n<p>-ekipie No Excuses Team za wsp\u00f3lne km i wsparcie na trasie.<\/p>\n<p>-kibicom i zawodnikom za doping i wszystkim za trzymanie kciuk\u00f3w.<\/p>\n<p>Mateusz Wieruszewski<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwsz\u0105 przygod\u0119 z GWiNTem prze\u017cy\u0142em w 2017, kiedy przebieg\u0142em dystans okre\u015blany jako mini &#8211; 55km. W roku ubieg\u0142ym wystartowa\u0142em na<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":369,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-410","page","type-page","status-publish","hentry","comments-off"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/410","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=410"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/410\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":411,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/410\/revisions\/411"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/369"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=410"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}