{"id":395,"date":"2019-07-11T06:00:15","date_gmt":"2019-07-11T04:00:15","guid":{"rendered":"http:\/\/ultragwint.netrunner.pl\/?page_id=395"},"modified":"2019-07-07T19:12:32","modified_gmt":"2019-07-07T17:12:32","slug":"relacja-7-2019","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/ultragwint.pl\/?page_id=395","title":{"rendered":"Relacja 7 &#8211; 2019"},"content":{"rendered":"<p><strong>Gwint 110 <\/strong><\/p>\n<p><strong>Moja pierwsza setka z hakiem a \u017ce przed 40-tk\u0105 to ju\u017c piku\u015b \ud83d\ude09<\/strong><\/p>\n<p>Wyznaczy\u0107 cel i d\u0105\u017cy\u0107 do jego realizacji, takie motto przy\u015bwieca od pocz\u0105tku mojej przygody z bieganiem. Na ten rok pad\u0142o na pr\u00f3b\u0119 \u0142amania 40min na 10km, 1,30 w p\u00f3\u0142maratonie i pokona\u0107 dystans 100 km. Pierwszych dw\u00f3ch wyzwa\u0144 nie uda\u0142o si\u0119 w pe\u0142ni zrealizowa\u0107, cho\u0107\u00a0 je\u015bli chodzi o p\u00f3\u0142maraton nie zabrak\u0142o du\u017co tylko 10s gorzej by\u0142o z dyszk\u0105 tu zabrak\u0142o ponad minuty, ale jeszcze powalcz\u0119 o to w przysz\u0142o\u015bci. Trzeci cel i kolejne obawy tym bardziej, \u017ce przygotowuj\u0105c si\u0119 do szybszego biegania nie robi\u0142em \u017cadnych d\u0142ugich wybiega\u0144, ostatni dystans powy\u017cej 25km to Supermaraton G\u00f3r Sto\u0142owycvh w czerwcu 2018r.<\/p>\n<p>Pomys\u0142 pokonania dystansu 100km pojawi\u0142 si\u0119 w mojej g\u0142owi ju\u017c jaki\u015b czas temu, podczas pierwszego mojego startu na dystansie 55km w 2016r, kt\u00f3rego meta podobnie jak w tym roku zlokalizowana by\u0142a w Nowym Tomy\u015blu. W 2017r zaliczy\u0142em drugi odcinek MinGwinta towarzysz\u0105c \u017conie w jej pierwszym dystansie powy\u017cej maratonu i tu powiedzia\u0142em sobie, trzeci raz 55km nie biegn\u0119. Ubieg\u0142y rok ze wzgl\u0119du na kontuzje i zawirowania r\u00f3\u017cne to tylko oczekiwanie na mecie na \u017con\u0119 i reszt\u0119 znajomych bior\u0105cych udzia\u0142 w biegu. Bardzo nie lubi\u0119 takiej sytuacji wol\u0119 si\u0119 m\u0119czy\u0107 na trasie ni\u017c denerwowa\u0107 czekaj\u0105c na mecie.\u00a0 Druga cz\u0119\u015b\u0107 roku 2018r zdecydowanie lepsza biegowo, uda\u0142o si\u0119 ogarn\u0105\u0107 i wr\u00f3ci\u0107 do regularnego treningu. Plan zosta\u0142 ustalony i tylko oczekiwanie na zapisy na bieg. Dzie\u0144 zapis\u00f3w wybieram dystans 110km, 100 mil nie mie\u015bci\u0142o mi si\u0119 jeszcze w g\u0142owie. Trasa obejmuje dwa odcinki kt\u00f3re ju\u017c pokona\u0142em wcze\u015bniej wiem czego si\u0119 spodziewa\u0107. Jak co roku spora grupa znajomych z Gniezna i okolic b\u0119dzie dodatkowym wsparciem na trasie.<\/p>\n<p>Walka o wynik na kr\u00f3tszych dystansach nie przesz\u0142a bez wp\u0142ywu na stan zdrowi i planowane d\u0142ugie wybieganie w okresie mi\u0119dzy p\u00f3\u0142maratonem w Poznaniu a Gwintem trzeba by\u0142o zarzuci\u0107, przeci\u0105\u017cenie wewn\u0119trznej strony piszczeli dawa\u0142o si\u0119 we znaki. Ale za du\u017co po\u015bwi\u0119ci\u0142em czasu na przygotowania abym mia\u0142 si\u0119 podda\u0107 tu\u017c przed startem.<\/p>\n<p>Do Nowego Tomy\u015bla w pi\u0105tek jad\u0119 poci\u0105giem powr\u00f3t zapewniony autem, ma\u0142y spacer z dworca do biura zawod\u00f3w i w okolicach godziny 22.15 odbi\u00f3r pakietu startowego, i tu \u017ca\u0142uj\u0119 \u017ce nie pojecha\u0142em jednak samochodem mo\u017cna by si\u0119 w nim spokojnie przespa\u0107, a tak do odjazdu autobus\u00f3w prawie trzy godziny i trzeba je gdzie\u015b sp\u0119dzi\u0107. Miejsc\u00f3wka w szatni na \u0142aweczce okazuje si\u0119 zbawienna i w towarzystwie dw\u00f3jki uczestnik\u00f3w udaje si\u0119 zdrzemn\u0105\u0107. Ok godziny pierwszej zaczyna si\u0119 ruch, na korytarzu pojawiaj\u0105 si\u0119 kolejni uczestnicy, a i emocje bior\u0105 g\u00f3r\u0119. Ostatnie nerwowe pakowanie plecaka, sprawdzenie wyposa\u017cenia ubieram koszulk\u0119 klubow\u0105 S\u0141YNNYCH KENIJCZYK\u00d3W i do podstawionych autobus\u00f3w. Po wyj\u015bciu z budynku szko\u0142y, okazuje si\u0119 \u017ce nocka jest do\u015b\u0107 ch\u0142odna i bardzo ucieszy\u0142em si\u0119 faktem \u017ce jednak nie odda\u0142em wiatr\u00f3wki do depozytu. Wsiadam do autobusu tu po chwili zjawiaj\u0105 si\u0119 znajomi ze wsp\u00f3lnych trening\u00f3w i tak jedziemy na start. Pocz\u0105tkowo wymieniamy si\u0119 planem na bieg, jednak po chwili zamykam oczy i pr\u00f3buj\u0119 cho\u0107 chwil\u0119 si\u0119 zdrzemn\u0105\u0107. Doje\u017cd\u017camy do Grodziska tu spotykamy Marcina z No Excuses i wsp\u00f3lnie popijaj\u0105c ciep\u0142\u0105 herbat\u0119 oczekujemy na start. Udaje si\u0119 zrobi\u0107 kilka wsp\u00f3lnych zdj\u0119\u0107 i w drog\u0105. Start punktualnie o godzinie trzeciej, emocje towarzysz\u0105ce s\u0105 nie do opisania, obawa, podekscytowanie, zadowolenie targaj\u0105 moj\u0105 g\u0142ow\u0105. Pierwsze kilometry prowadz\u0105ce do skraju lasu pokonuj\u0119 z Adamem, kt\u00f3ry w tym roku towarzyszy \u017conie Asi na rzeczonym dystansie, a dla kt\u00f3rego jest to jeden z etap\u00f3w przygotowa\u0144 do lipcowego mega wyzwania, tras\u0119 Gwinta zna dobrze w ubieg\u0142y roku pokona\u0142 100mil.\u00a0 Po pierwszych kilometrach okazuje si\u0119, \u017ce przedobrzy\u0142em i chc\u0105c zachowa\u0107 \u017cywotno\u015b\u0107 baterii zegarka jak najd\u0142u\u017cej w\u0142\u0105czy\u0142em tryb oszcz\u0119dno\u015bci co skutkuje ma\u0142o precyzyjnym odczytem dystansu, na 38km trasy b\u0119d\u0119 mia\u0142 32km. Zanim jednak znalaz\u0142em si\u0119 na 38km trzeba by\u0142o pokona\u0107 kilka kilometr\u00f3w. Do\u0142\u0105czy\u0142em do ma\u0142ej grupy, kt\u00f3ra do\u015b\u0107 \u017cwawo ok 6min\/km pokonywa\u0142a tras\u0119. Ze wzgl\u0119du na brak do\u015bwiadczenia w nocnym bieganiu po lesie wola\u0142em trzyma\u0107 si\u0119 grupy i tak dotrwa\u0107 do \u015bwitu. Na pierwszym PK \u0142api\u0119 pomara\u0144cz\u0119, kabanosa i kilka paluszk\u00f3w nie zastanawiam si\u0119 zbyt d\u0142ugo i opuszczam rynek w Rakoniewicach. Kolejne kilometry mijaj\u0105 tu ju\u017c biegn\u0119 sam, zaczynam si\u0119 zastanawia\u0107 czy nie jest zbyt szybko, ale jako\u015b dystans mija, przypominam sobie co dzia\u0142o si\u0119 na poszczeg\u00f3lnych odcinkach biegn\u0105c tu dwa lata temu z Dank\u0105 i tak odrywam my\u015bli od trasy. Docieram do PK2 G\u0142odno w 3h45min osi\u0105gam 38km, tu wita mnie okrzyk kolegi Bergola(kolejny Ultra \u015bwir tydzie\u0144 wcze\u015bniej pokona\u0142 100 mil w Beskidzie Wyspowym, a jak do tej pory zaliczy\u0142 wszystkie Gwinty) a ty co ani Cze\u015b\u0107, Dzie\u0144 dobry itd., okazuje si\u0119 \u017ce razem z Mateuszem znajduj\u0105 si\u0119 na punkcie, po szybkim serwisie w mi\u0142ym towarzystwie opuszczam punkt. Przed wej\u015bciem na punkt postanowi\u0142em zrobi\u0107 porz\u0105dek z zegarkiem przestawi\u0142em go na normaln\u0105 prac\u0119, chwil\u0119 to trwa a ja ze stumilowcami pokonuj\u0119 wsp\u00f3lnie odcinek trasy. Zegarek si\u0119 ogarnia i zostawiam ch\u0142opak\u00f3w, lec\u0119 do przodu szybko kolejne mi\u0142e spotkanie, tym razem Aga z Jackiem uczestnicy koronnego dystansu z ekipy pod egid\u0105 No Exscuses, wymieniamy pozdrowieni i ruszam do przodu. Walka trwa a mi w g\u0142owie pojawia si\u0119 plan pokonania 55km poni\u017cej 6h, pierwsze objawy kryzysu daj\u0105 o sobie zna\u0107 w okolicach 50km, nienaturalne zm\u0119czenie w okolicach pachwin i prawego bicepsa, tu dzwoni telefon Danka, kt\u00f3ra wraz z towarzystwem jedzie na dystans Mini chce wiedzie\u0107 jak sytuacja. Skar\u017c\u0119 si\u0119 jak to jest mi \u017ale i \u017ce dopad\u0142 mnie kryzys, ale nie poddaj\u0119 si\u0119 i walcz\u0119 dalej, do Wolsztyna ju\u017c blisko podpinam si\u0119 na moment pod mijaj\u0105c\u0105 mnie dw\u00f3jk\u0119 biegaczy i tak pokonuj\u0119 kolejny odcinek w oddali widz\u0119 pla\u017c\u0119 w Wolsztynie a st\u0105d ju\u017c rzut beretem do przepaku. Przechodz\u0119 ten ostatni odcinek pozwalaj\u0105c sobie na ma\u0142y odpoczynek i zebranie my\u015bli co mo\u017ce by\u0107 powodem kryzysu. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 dystansu zaliczona w 5h39min, daj\u0119 sobie czas do godz. 9 na wyruszenie na drugi etap trasy. Super obs\u0142uga na punkcie pomaga w szybkim zorganizowaniu si\u0119. Tu kolejny przedstawiciel grupy No Excuses Mariusz kr\u00f3tka rozmowa i opuszcza przede mn\u0105 punkt. Ja spokojnie zjadam zup\u0119 pomidorowa z ry\u017cem smakuje przepysznie, do tego kawa, zmieniam koszulk\u0119 na \u015bwie\u017c\u0105 niestety tym razem koszulka S\u0142ynnych Kenijczyk\u00f3w zostaje razem z niepotrzebnymi rzeczami\u00a0 w przepaku i w drog\u0119. Postanawiam jednak wi\u0119cej je\u015b\u0107, wniosek po pierwszym odcinku jest jeden za ma\u0142o zjad\u0142em (baton i 1 \u017cel jak dla mnie to za ma\u0142o). Wychodz\u0119 z punktu dzwoni\u0119 do Danki aby przesta\u0142a si\u0119 martwi\u0107, informuj\u0119 j\u0105 \u017ce od\u017cy\u0142em i ruszam na tras\u0119. Pocz\u0105tek wolno trzeba przekona\u0107 cia\u0142o do walki po kilkuset metrach wracam na w\u0142a\u015bciwe tory, jednak w g\u0142owie nowa strategia, koniec z kaskaderk\u0105 racjonalnie i do przodu. T\u0119tno wyznacza tempo, nie odwrotnie i \u017cel co ok 1h. Tak mijaj\u0105 kilometry w tempie ok 6-7min\/km, zdaj\u0119 sobie doskonale spraw\u0119 \u017ce zabawa dopiero si\u0119 zacznie ok 69km, gdzie teren jest zdecydowanie bardziej pofaudowany i piaszczysty. Ma\u0142e zawahanie i poszukiwania trasy tu\u017c przed Ku\u017anic\u0105 powoduj\u0105 strat\u0119 czasu, ale brniemy dalej, tu do\u0142\u0105czam do kolegi kt\u00f3ry na przepaku u\u017cyczy\u0142 mi ma\u015bci i razem pokonujemy najtrudniejszy odcinek trasy. Pojawiaj\u0105 si\u0119 pierwsze przemy\u015blenia na temat czasu na mecie 13-14 godzin wydaje si\u0119 by\u0107 realne. Zbli\u017camy si\u0119 do 80km tempo zdecydowanie spad\u0142o Gwintowe g\u00f3reczki da\u0142y si\u0119 we znaki jedna ka\u017cdy pokonany kilometr przybli\u017ca nas do celu. Na punkcie w Jastrz\u0119bsku rozstajemy si\u0119 i ka\u017cdy pr\u00f3buje realizowa\u0107 sw\u00f3j plan na dalsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 trasy. To ju\u017c tylko i a\u017c 30km, klasycznie zaczynam dzieli\u0107 dystans na mniejsze odcinki i tak kolejny cel to PK w Miedzichowie czyli 93km, aby do niego dotrze\u0107 trzeba pokona\u0107 d\u0142ugie le\u015bne odcinki, pozytywne jest to \u017ce nie ma tyle g\u00f3rek. Okazuje si\u0119 \u017ce moje tempo troch\u0119 wzros\u0142o i wracam do przedzia\u0142u ok 7min\/km, tak docieram do ostatniego PK, uzupe\u0142niam bidon i buk\u0142ak zjadam dro\u017cd\u017cowca i ruszam to ju\u017c tylko 17km, czyli 7km do setki a potem tylko 10km do mety, tak to oszukuj\u0119 g\u0142ow\u0119. Na zawrotce za punktem wymieniam pozdrowienia z Marcinem i lec\u0119 dalej, jednak przychodzi lekkie znu\u017cenie, znudzenie, zoboj\u0119tnienie trudno mi to okre\u015bli\u0107, zwyczajnie mi si\u0119 nie chce walczy\u0107 dochodz\u0119 do wniosku \u017ce jako\u015b dotr\u0119 do mety, tu nast\u0119puje ,,strza\u0142\u201d jeden z uczestnik\u00f3w wyprzedza mnie ok 2km po punkcie, troch\u0119 zadzia\u0142a\u0142o to na mnie jak katalizator dolany do paliwa. G\u0142owa przechodzi w tryb walki, mo\u017ce to g\u0142upie ale tak mam, (musz\u0119 go wyprzedzi\u0107 &#8211; on mo\u017ce a ja nie)\u00a0 po chwili cel osi\u0105gni\u0119ty doganiam i wyprzedzam tego uczestnika, g\u0142owa jednak pozostaje w trybie walki i tak na ostatnim odcinku udaje si\u0119 trzyma\u0107 tempo i napiera\u0107. Docieram do k\u0142adki, kt\u00f3ra daje wra\u017ceni \u017ce meta jest blisko i na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki, jednak po chwili przekonuj\u0119 si\u0119 jak wa\u017cna jest koncentracja i zwracanie uwagi na oznaczenia na trasie. Przechodz\u0119 przez ma\u0142y r\u00f3w z wod\u0105 za kt\u00f3rym jest powalona k\u0142oda, nie potrafi\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107 dlaczego ale nie zauwa\u017cam kilku wisz\u0105cych szarf i zamiast skr\u0119ci\u0107 w prawo biegn\u0119 prosto, chyba tak prowadzi\u0142a trasa poprzednio jak tu by\u0142em. Ma\u0142a g\u00f3rka zas\u0142ania oznaczenia, a ja pokonuj\u0119 kolejne metry poza tras\u0105, po ok 200-300m orientuj\u0119 si\u0119 \u017ce nie ma oznacze\u0144, zatrzymuj\u0119 si\u0119 rozgl\u0105dam, w oddali widz\u0119 \u017ce co\u015b powiewa na wietrze, ruszam w t\u0119 stron\u0119, kolejne metry im bli\u017cej tym moja irytacja narasta, s\u0105 ta\u015bmy ale od jakiego\u015b p\u0142otu. Z\u0142y na siebie wracam i patrz\u0119 jak mog\u0142em nie zauwa\u017cy\u0107 tak oznaczonej trasy. Obra\u017cony na ca\u0142y \u015bwiat biegn\u0119 zgodnie z oznaczeniem, normalnie by mnie to obesz\u0142o jednak wysi\u0142ek zrobi\u0142 swoje, par\u0119set metr\u00f3w dalej spotykam fotografa, informuje mnie \u017ce do mety ok 10 km, oznacza to \u017ce wymarzona setka ju\u017c jest. To teraz r\u00f3wno i do mety, za jakie\u015b 2km widz\u0119 jak kto\u015b biegnie w przeciwnym kierunku, okazuje si\u0119 \u017ce to Haszek 100milowy (pokona\u0142 ten dystans 2 lata temu a dzi\u015b dodam \u017ce uko\u0144czy\u0142 STUMILAKA 2019r Brawa i Ogromny Szacunek) postanowi\u0142 pobiec naprzeciw i dopingowa\u0107 nas na ostatnim odcinku. Szybka fotka i drugi raz dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce do mety zosta\u0142o 10km co nie jest fajne, ale za to mam dwie fotki z przekroczenia 100km w dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych okoliczno\u015bciach przyrody. Ostatnie kilometry to przebie\u017cka nad autostrad\u0105 powr\u00f3t do lasu, kawa\u0142ek asfaltu tu trzy lata temu robi\u0142em fotk\u0119 pokonuj\u0105c pierwsze 50 kilometr\u00f3w, co oznacza \u017ce meta ju\u017c bardzo blisko. Przypominam sobie ostatni odcinek sprzed trzech lat, do pokonania kilka parkowych g\u00f3rek, przebie\u017cka przez osiedle, d\u0142uga prosta, ostatni zakr\u0119t w lewo przy szkole potem prosto i po prawej rynek, a na nim Meta. Marszobiegiem pokonuj\u0119 kolejne metry, jest szko\u0142a przechodz\u0119 do biegu nogi nios\u0105 zm\u0119czenie mija, emocje targaj\u0105 rado\u015b\u0107, zadowolene, euforia i spe\u0142nienie. Bieg ko\u0144cz\u0119 wynikiem 13h25min28s, daje to 22 miejsce open i 13 miejsce w M40, jak na debiut na dystansie 100+ to wysz\u0142o godnie, czy wr\u00f3c\u0119 zapewne tak, apetyt ro\u015bnie w miar\u0119 jedzenia chcia\u0142oby si\u0119 pokona\u0107 kolejne granice, pytanie co pierwsze dystans czy czas. Przed startem dystans 100 mil nie mie\u015bci\u0142 mi si\u0119 w g\u0142owie, teraz lekko drzwi zosta\u0142y uchylone co b\u0119dzie czas poka\u017ce oby zdrowie by\u0142o to form\u0119 si\u0119 zrobi. Wszystkim uczestnikom biegu gratuluj\u0119 podj\u0119cia r\u0119kawicy. Do zobaczenia za rok.<\/p>\n<p>Danka dzi\u0119kuj\u0119 \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Marcin Powalowski<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gwint 110 Moja pierwsza setka z hakiem a \u017ce przed 40-tk\u0105 to ju\u017c piku\u015b \ud83d\ude09 Wyznaczy\u0107 cel i d\u0105\u017cy\u0107 do<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":369,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-395","page","type-page","status-publish","hentry","comments-off"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/395","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=395"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/395\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":396,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/395\/revisions\/396"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/369"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/ultragwint.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=395"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}